Decyzja o uznaniu choroby zawodowej.

Nie pisałam wcześniej, bo nie chciałam konkurować z wyborami do Parlamentu Europejskiego i Dniami Olkusza 🙂 Dzisiaj mija 4 miesiące jak zamieściłam ostatni wpis o chorobie zawodowej. I co dalej z tą decyzją o uznaniu choroby zawodowej?

Dla tych co nie mieli okazji przeczytać poprzedniego wpisu tutaj link

Czekałam na wydanie przez Inspektora Sanitarnego administracyjnej decyzji o uznaniu choroby zawodowej. Zainteresowane strony, miały bowiem czas na zapoznanie się z materiałem dowodowym i wniesienie ewentualnego odwołania. Były pracodawca zapoznał się i nie miał żadnych uwag.

I stało się…

27.03.2019 r otrzymałam decyzję o uznaniu choroby zawodowej. 🙂 Duża czcionka głosiła że: ,,U Pani Edyty P…. stwierdzam chorobę zawodową – przewlekłą chorobę obwodowego układu nerwowego spowodowaną sposobem wykonywanej pracy: zespół cieśni nadgarstka.” 7 stron uzasadniało wydanie takiej decyzji. 🙂

Aby decyzja o uznaniu choroby zawodowej mogła skutkować, musi się ona uprawomocnić. Jest to okres 14 dni od jej wydania. W tym czasie, zainteresowane strony mogą wnieść odwołanie od niej. No takie jest prawo administracyjne i nic na to się nie poradzi.

Pomyślałam kurcze, o czym ja teraz będę pisała na tym blogu jak sprawa zostanie zamknięta? I tu z pomocą przyszedł mi mój nieoceniony, były pracodawca i wniósł odwołanie. 🙂 Powiedzieć można, że rzutem na taśmę bo w 12 dniu. Wysłano do Sanepidu pracownika, który dostarczył odwołanie od decyzji o uznaniu choroby zawodowej. 🙂

Odwołanie od decyzji o uznaniu choroby zawodowej, czyli nowe rozdanie 🙂

Wszyscy którzy mnie znają wiedzą, że uwielbiam takie wyzwania 🙂 Pamiętasz moje militarne porównanie, że trzeba się przygotować na każdą sytuację? No właśnie, to jest taka właśnie sytuacja. Przewidziałam taki scenariusz, mimo że zakładałam pragmatyzm drugiej strony 🙂 Jak widać błędnie, mimo to przygotowałam się 🙂 

Odwołanie powinno być uzasadnione i było. Miało całe 3 strony. Zapoznałam się z jego treścią, bo mam do tego prawo. Pierwszą myślą było… jaki sztab ludzi nad tym pismem musiał pracować? Były tam tabelki, dane, wyliczenia. Konkretów zgodnych z prawdą mało, ale treści dużo 🙂 Bo jak wiesz papier przyjmie wszystko.

Warren Buffett amerykański ekonomista, uważany za jednego z najlepszych inwestorów, powiedział kiedyś że czyta codziennie 500 str. Dzięki temu podejmuje świadome decyzje. Ale co on tam wie, w końcu jest tylko miliarderem 🙂 A tu taka decyzja po przeczytaniu zaledwie 7 stron. :):) 

Głównym i jedynym uzasadnieniem odwołania, było stwierdzenie że wykonywana przeze mnie praca nie była pracą monotypową. Wiedzę na temat monotypowości, pracodawca posiadł z bardzo drogiej książki (ponad 150 zł) ,,BHP w praktyce” B. Rączkowskiego.

Zapisałam sobie tytuł i autora na kartce i chyba sobie kupię 🙂 bo w myśl powiedzenia ,,Mądrzy ludzie ciągle się uczą… biedni uważają, że wszystko wiedzą” postanowiłam się edukować 🙂 Kto wie może zostanę Inspektorem PIP, bo już tyle wiem o tych sprawach 🙂

Zastanawiający w tym wszystkim jest fakt, że Inspektor Sanitarny w na początku postępowania dokonał oceny narażenia zawodowego. W pełnej asyście przedstawicieli zakładu i za ich potwierdzeniem ustalono, że praca ta miała charakter monotypowości. No ale Inspektor Sanitarny pewnie nie przeczytał tej drogiej, mądrej książki i się nie zna. 🙂

Podsumowując temat…

Jeżeli nie praca, którą wykonywałam wywołała u mnie zespół cieśń nadgarstka to co? I tu mnie olśniło 🙂 Wiem! Zrobiło mi się to od patrzenia! Tak od patrzenia na przełożonych przez 7 godz. 30 min. codziennie przez średnio 5 dni w tygodniu 🙂 

O ja głupia baba, a ja myślałam że to od pracy. 🙂 Tylko jak wytłumaczyć to, że nie jestem odosobnionym przypadkiem pracownika, u którego narząd wzroku i jego funkcja wywołała cieśń nadgarstka. Takich osób jest więcej 🙂 i co za zbieg okoliczności 🙂 że wszystkie one pracowały na tych stanowiskach co ja. Wiem… pewnie też się gapiły na przełożonych 🙂 i im się tak zrobiło 🙂

No i co teraz dalej? Nic. Czekam sobie spokojnie na rozwój sytuacji. A bardzo cierpliwa jestem to się doczekam 🙂 Procedura wygląda tak… Po tym jak wpłynęło odwołanie od decyzji o uznaniu choroby zawodowej, PPIS w Olkuszu przekazał to odwołanie do MPWIS w Krakowie. Tam zapadnie dalsza decyzja o postępowaniu w tej sprawie, o której na pewno zostanę poinformowana i Ci napiszę. 🙂

Dlatego naładowałam karabiny i czekam bo jak to powiedział pewien amerykański pisarz ,,Be willing to lose a battle in order to win the war” – Bądź gotów przegrać bitwę, żeby wygrać wojnę.

A  wy dziewczynki… nie gapić się na przełożonych, tylko zapierdalać bo też się wam zrobi cieśń nadgarstka 🙂

 

 

 

 

 

 

Zasiłki z opieki społecznej.

Chciało by się powtórzyć za Julkiem Cezarem: ,,Veni,vidi,vici – Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem”, ale niestety nie tym razem. 🙁 Śmiało jednak mogę powiedzieć, po wizycie w Ośrodku Pomocy Społecznej, jedno: ,, Byłam, dopytałam i się załamałam” 🙁 I żeby nie było że krytykuję, ale do Państwa Socjalnego to nam jeszcze bardzo daleko. Najlepszym dowodem jest temat swego czasu, mocno obecny w mediach – zasiłki z opieki społecznej.

Dzisiaj będzie tylko o małej grupie zasiłków z opieki społecznej, bo materiału jest na średniej grubości broszurę. Pomyślałam, że ułatwię sobie sprawę, podając Ci link do strony Ośrodka Pomocy Społecznej w Olkuszu. Niestety na usta się ciśnie…. Już teraz wiadomo dlaczego w tym kraju tak jest. Jak praca Ośrodka Pomocy Społecznej, wygląda tak jak ich strona internetowa, to czemu tu się dziwić!

Strona jest mało czytelna a na stronie głównej co? Nie myśl sobie 🙂 zaproszenia do składania ofert na różne rzeczy. Czyli najważniejsza działalność Ośrodka i to co jest najistotniejsze dla kogoś kto potrzebuje pomocy. Aktualności to znowu zaproszenia do ofert, zakładka Pomoc społeczna to suche cytaty przepisów prawa (wpis z 2010 roku). Wszystko nieaktualizowane, a może jest tylko gdzieś zakopane. 🙂 Czcionka mikroskopijnych rozmiarów, 🙂 to chyba po to żeby się petent nie doczytał 🙂 Słowem słabo! Bardzo słabo!

Świadczenia opiekuńcze. Kto dostanie zasiłek pielęgnacyjny, kto świadczenie pielęgnacyjne a kto specjalny zasiłek opiekuńczy?

Od wielu lat opiekuję się schorowaną, starą matką, a ostatnio musiałam się do niej przeprowadzić. Nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować i wymaga praktycznie całodobowej opieki.

Ponieważ jestem 🙂 dzielną kobietą, podjęłam pracę w fabryce w systemie 3 zmianowym. Do niedawna, udawało mi się godzić obowiązki związane z opieką i pracę zawodową. Ale życie lubi płatać nam figle i gdy już myślimy, że mamy wszystko pod kontrolą, rozwala nam ,,system”.

W ostatnim okresie stan mojej mamy bardzo się pogorszył. Nie mogę już zostawić jej samej na 8 godz i iść do pracy. Szukałam więc innego rozwiązania. Pierwsze co przyszło mi do głowy, to pracować w niepełnym wymiarze czasu. Pomyślałam że posadzę ją na te 4 -5 godz w fotelu i jakoś to będzie. Taka ze mnie ,,harcerka” 🙂 pracować, płacić podatki, odprowadzać składki do ZUS i opiekować się starą, chorą matką.

Niestety okazało się, że nie jest to możliwe 🙁 Szperałam, szperałam i wyszperałam – Zasiłki z opieki społecznej Specjalny zasiłek opiekuńczy. Przeczytałam że mogę z niego skorzystać pod pewnymi warunkami:

  • zrezygnuję z pracy w celu sprawowania opieki nad osobą posiadającą orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności,
  • musi ciążyć na mnie obowiązek alimentacyjny, czyli po prostu muszę być krewnym w linii prostej ( więc się zgadza córka podlega takiemu obowiązkowi)
  • musi być spełnione tzw. kryterium dochodowe które w obecnej chwili wynosi 764,00 zł. na osobę.

Policzyłam, przeliczyłam a ponieważ wyznaję zasadę że najlepiej dowiadywać się u źródła…. pognałam do Ośrodka Pomocy Społecznej. Pełna nadziei i optymistycznie nastawiona, bo z mamy emerytury + 620 zł specjalnego zasiłku opiekuńczego, skromnie ale przeżyjemy.

Znalazłam odpowiedni pokój, weszłam i przedstawiłam temat sprawy 🙂 i…. cisza. Siedziało tam może z 7 osób, wydawało by się w pełni kompetentnych pracowników Ośrodka Pomocy Społecznej. Więc skąd ta cisza i konsternacja?

Po chwili jedna, najodważniejsza Pani 🙂 podjęła się załatwienia mojej sprawy. I załatwiła. Załatwiła mnie na ,,cacy”. Pierwsze zadane z zestawu pytanie, rozwiało moje nadzieje. ,, Czy Pani jest mężatką czy niezamężna?”

Pomyślałam co to do cholery ma za znaczenie? Przecież mieszkam z matką sama i to ja się nią opiekuję, a nie mój mąż. Okazuje się że nie doczytałam:( chociaż czytałam. (w ustawie o świadczeniach rodzinnych, nie jest to jasno i zrozumiale napisane). Ma znaczenie, ponieważ do obliczania kryterium dochodowego, będzie brany pod uwagę dochód męża.

Dla ustawodawcy nie jest istotne, że współmałżonek nie pomaga w opiece, nie łoży finansowo na moje czy matki utrzymanie, ba nawet mieszka oddzielnie. Jest współmałżonkiem i to się liczy. Bezduszni konstruktorzy tego zapisu, liczą pewnie że w razie potrzeby ów współmałżonek wyciągnie kasę i pomoże żonie i teściowej 🙂 Pewnie tak zrobi 🙂 bo to dobry i uczciwy człowiek. Nie umrzemy z mamusią z głodu 🙂

Chociaż w pierwszej chwili wyrwało mi się do Pani urzędniczki : ,, No to chyba muszę się rozwieść z moim mężem 🙂 to przestanie mi tu mieszać w tych kryteriach dochodowych” 🙂 Ale poważnie …. A co mają zrobić osoby które nie mają tyle szczęścia co ja. Współmałżonek to menda i łajza? W niczym nie pomoże, a czasami jeszcze sam stwarza problemy?

To wkurzające i to podwójnie, bo w takiej sytuacji są postawione z reguły kobiety. Nie słyszałam by mężczyzna rezygnował z pracy, aby zaopiekować się umierającym rodzicem. No może jakieś odosobnione przypadki się zdarzają, ale jest to ewenement na szeroka skalę. No to teraz już wiesz, dlaczego domy opieki powstają jak grzyby po deszczu i są przepełnione.

Ale nie byłabym sobą 🙂 gdybym zostawiła ten temat bez rozwiązania. W końcu samozwańcza ze mnie Awanturnica 🙂 Dlatego już w następnym poście powiem ci jak nie dać się systemowi 🙂 i jaka jest alternatywa dla takiej sytuacji.

A na razie poczytaj sobie jak chcesz więcej o pomocy Państwa 🙂 Rzeczowy artykuł przygotowała Gazeta prawna ,,Świadczenia opiekuńcze 2019″



Odliczanie się zaczęło!

a może powinnam napisać widzę ląd na horyzoncie 🙂

Olkusz 02-02-2019

Tak czy owak faktem jest, że nastąpił postęp w sprawie uznania choroby zawodowej. 🙂 Jak wszystkie organy administracyjne, tak i Państwowego Inspektora Sanitarnego obowiązują przepisy i wynikające z nich procedury. Obejść się ich nie da, tzn. można nie dopełnić procedury, ale nie leży to w interesie strony, czyli moim. Więc czekam cierpliwie 🙂 bardzo cierpliwie 🙂 7 dni.

Na co czekam? To może od początku 🙂 Otrzymałam pismo z zawiadomieniem od Inspektora Sanitarnego 🙂 że……

Został zebrany materiał dowodowy w sprawie choroby zawodowej, przewlekłej choroby układu nerwowego wywołanej sposobem wykonywania pracy: zespołu cieśni w obrębie nadgarstka. Strony mogą zapoznać się, z materiałem dowodowym w przedmiotowej sprawie i wypowiedzieć co do zebranych dowodów, w terminie 7 dni od dnia otrzymania pisma.

Wow! Brzmi to bardzo poważnie i urzędowo. Ale tak ma brzmieć ponieważ, jest to ostatni etap w ubieganiu się, o uznanie choroby zawodowej. Przyznasz 🙂 że po przeczytaniu takiego określenia ,, materiały dowodowe w sprawie ….” można się poczuć jak sprawca jakiegoś wykroczenia 🙂

Ale co to tak na prawdę oznacza, to zebranie materiału dowodowego? Wspominałam wcześniej (powtórka dla tych co nie czytali ) decyzję o uznaniu choroby zawodowej, wydaje Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny. Żeby taka decyzja mogła być wydana, musi on zbadać sprawę. Zgromadzić dowody potwierdzające lub niepotwierdzające, że nabyta przez Ciebie choroba powstała w wyniku wykonywanej pracy. Jest to dla mnie logiczne 🙂

Niestety bywa czasem, że w Twoim organizmie rozwija się jakaś choroba, ale po cichu, nie dając objawów. I pewnie nic o tym byś nie wiedział, gdybyś np. nie musiał wykonywać na swoim stanowisku pracy tzw. ruchów monotypowych. Bardzo często dotyczy to takich schorzeń jak cieśń nadgarstka, łokieć tenisisty itd. Ale bywa też, że jesteś zdrowy jak przysłowiowa ryba, a zachorujesz np. na jedną z wymienionych chorób. Wiesz już 🙂 albo i nie, że możesz starać się o uznanie tej choroby, za chorobę zawodową. I tutaj wkracza Inspektor Sanitarny z tym gromadzeniem materiału dowodowego.

Masz tutaj linki do moich postów na te tematy :

O tym co ustalił Inspektor, dowiadują się wszystkie zainteresowane strony, a jest ich dwie 🙂 Ty i Twój Pracodawca lub Pracodawcy. Wiedz że prawo nakazuje, aby o każdej czynności jaka jest wykonywana w sprawie, informacje zawsze otrzymywali wszyscy, których sprawa dotyczy. Upraszczając…. Na drodze Inspektor Sanitarny – Ty. Inspektor Sanitarny – Medycyna Pracy, Inspektor Sanitarny – Pracodawca, w moim przypadku jeszcze Inspektor Sanitarny – Lekarz kierujący czyli rodzinny krążą pisma. Informacje o …., zapytania o…. orzeczenia o….. zawiadomienia o….. Tony papieru wypełnionych treścią, a lasy tropikalne się wycina 🙁

Mam nadzieję, że w dobie powszechnej cyfryzacji, to się w najbliższym czasie zmieni 🙂 A obowiązek informowania wszystkich o wszystkim, będzie odbywał się drogą mailową. Na razie w fabryce kopert mają zatrudnienie 🙂 i nic na to nie poradzisz. Teraz już wiesz, dlaczego to tyle trwa? No własnie dlatego. Zanim pismo zostanie napisane, zanim napisane pismo w kopercie trafi na pocztę. Poczta działa jak działa. W niezrozumiały dla mnie sposób, list z Krakowa idzie tak długo jak by szedł z Honkongu :). Zanim adresat zapozna się z treścią pisma, zanim odpowie na nie jeżeli musi i wyśle je. I znowu Poczta … obłęd jakiś. A niech się okaże że masz bogate C.V 🙂 🙂

Jak już dotrzesz do tego punktu, że pisma przestaną krążyć czyli materiał dowodowy jest zgromadzony to ….. Nie ciesz się, bo teraz dopiero mogą się zacząć schody, ale nie muszą. Dużo zależy na tym etapie od Pracodawcy. I pozwól że powiem to otwartym tekstem 🙂 Jeżeli Twój Pracodawca, jest złośliwym, upierdliwym np. kurduplem albo wrednym, pamiętliwym np. grubasem 🙂 może wypowiedzieć się w sprawie dowodów. Jak wypowiedzieć? Różnie i zapewniam Cię, że jak już ruszy swoje dupsko do Sanepidu, to tylko po to aby Ci zaszkodzić. Uprzykrzyć i utrudnić otrzymanie pozytywnej Decyzji, o stwierdzeniu choroby zawodowej. Koniec otwartego tekstu 🙂

Żyję na tym świecie już 48 lat i przyznam, że nadal nie wiem dlaczego ludzie tak postępują. Skąd bierze się w nich tyle zawiści i złośliwości, ale czasem tak bywa. Dlatego, nie otwieraj jeszcze butelki szampana i …. Nie byłabym sobą gdybym w tym momencie nie napisała ….. i przygotuj się do wojny 🙂 merytorycznie oczywiście. Ja się tak na wszelki wypadek przygotowałam 🙂 Liczę wprawdzie na inteligencję moich byłych Pracodawców i na to, że wiedzą o mojej znajomości przepisów prawa i że nie będą chcieli jej sprawdzić. 🙂

Dla uspokojenia niespokojnych napiszę, że na pozytywną Decyzję uznającą Twoją chorobę zawodową składają się takie wypadkowe jak:

  • pozytywne orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej,
  • stwierdzenie występowania czynników narażenia zawodowego w miejscu Twojej pracy,

Jeżeli wyżej wymienione warunki zostały spełnione, cała procedura wynikająca z przepisów Kodeksu Postępowania Administracyjnego dopełniona, to bądź spokojny. Pozytywną Decyzję o uznaniu choroby zawodowej dostaniesz, bez względu na zabiegi Pracodawcy. Może to potrwać trochę dłużej, ale skoro dotarłeś tutaj gdzie ja …. 🙂 na tym etapie sprawy, czekanie jest do zaakceptowania 🙂 Pomyśl o finale i zacznij schładzać szampana.

Wszystkim życzę powodzenia 🙂

Choroba zawodowa – Orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej.

Olkusz  30-11-2018

Dzisiaj będzie krótko, ale obiecuję rzeczowo i treściwie. Już się chwaliłam w social mediach moim małym sukcesem. 🙂 Tak,  otrzymałam orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej. To jeden z najważniejszych dokumentów, ale niestety nie zamyka sprawy. Do tego jest potrzebna decyzja administracyjna, którą wydaje Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny. Taka decyzja kończy żmudną procedurę uznania choroby zawodowej. Daje ona podstawę do dalszych działań np. wniosków odszkodowawczych, świadczeń z ZUS czy innych.

Co zawiera orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej?

W kopercie znalazłam na jednej kartce standardowy tekst: ,,Małopolski Ośrodek Medycyny Pracy w Krakowie przesyła orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej nr………. ( pozycja 20/1 wykazu chorób zawodowych). Wydane na podstawie przeprowadzonego w tut. Ośrodku postępowania diagnostyczno – orzeczniczego w kierunku choroby zawodowej.”

Na kolejnych, wymieniono miejsca pracy i stanowiska na których występowało narażenie zawodowe. Krótkie wytłumaczenie samej istoty choroby, jak powstaje i do czego prowadzi. Magiczne 🙂 słowa o stwierdzeniu rozpoznania choroby zawodowej i wytłuszczoną czcionką jej pełna nazwa. Przewlekłe choroby obwodowego układu nerwowego wywołane sposobem wykonywania pracy: zespół cieśni w obrębie nadgarstka. Jest oczywiście i uzasadnienie decyzji 🙂

Ile się czeka na wydanie orzeczenia lekarskiego o rozpoznaniu choroby zawodowej?

Ja czekałam ok. 10 miesięcy i w Ośrodku Medycyny Pracy byłam tylko dwa razy. Możesz o tym poczytać we wcześniejszych postach. Linki do postów na końcu 🙂 Nie każdy ma tyle szczęścia. W przypadku wątpliwości możesz być wezwany ponownie. Dodatkowe konsultacje lub badania czasem bywają konieczne.

Osobliwe w tym wszystkim jest to, że napisanie jednej kartki zajęło 2 dni. Orzeczenie wydano już 23.10.2018 r. a stronę tytułową z wyżej cytowanym tekstem 25.10 2018 r. Ale rekordem można nazwać termin otrzymania przeze mnie pisma 🙂 Orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej, otrzymałam w połowie listopada 🙂 Brawo! Może to wina odległości? Przecież Kraków jest tak daleko położony od Olkusza 🙂

Pismo otrzymałam ja, lekarz kierujący (w moim przypadku był to lekarz rodzinny) i …. No właśnie wspomniany Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny. Powinien, ale go jeszcze nie otrzymał, jak poinformowała mnie uprzejmie Pani w Sanepidzie, gdy tam dzwoniłam. Z reguły Orzeczenie lekarskie o rozpoznaniu choroby zawodowej, Inspektor otrzymuje jeszcze później. Może im kopert brakło czy coś?  🙂

Nie wiem 🙂 i tak się mam za szczęściarę, bo sprawa w Medycynie Pracy zakończyła się pozytywnie. Teraz uzbrajam się w stoicką cierpliwość i czekam na Nowy Rok 🙂 Bo jak powiedziała Pani Inspektor, nie wcześniej niż w przyszłym roku zostanie wydana decyzja administracyjna. 

W oczekiwaniu na kolejny post o chorobie zawodowej, zapraszam do przeczytania poprzednich wpisów na ten temat.

A to zaczęło się tak ….  🙂

1 post : https://awanturnica.com.pl/choroba-zawodowa/

2 post : https://awanturnica.com.pl/podejrzenie-choroby-zawodowej/

3 post : https://awanturnica.com.pl/wizyta-u-lekarza-orzecznika/

4 post : https://awanturnica.com.pl/ocena-narazenia-zawodowego/

5 post : https://awanturnica.com.pl/zespol-ciesni-nadgarstka/

6 post : https://awanturnica.com.pl/choroba-zawodowa-2/

hahaha miało być krótko i treściwie ale wyszło jak zawsze. 🙂  Jak tak dalej pójdzie to napiszę książkę pt. ,, Choroba zawodowa – moje życie .” 🙂 

cdn. i to niebawem 🙂

Elektroniczne zwolnienie – cudowny wynalazek.

Olkusz 01-05-2018

Nie lubię poniedziałku… bo mówią, że jaki poniedziałek taki cały tydzień 🙁 dlatego jak wspominałam na Instagramie (awanturnica_edyta) wpis robię dziś. Liczę że zła energia się zmieni 🙂 i reszta tygodnia upłynie spokojnie. Wczoraj postanowiłam zarejestrować się z PUP. Kilka dni wcześniej przestałam pobierać zasiłek chorobowy i mimo wielu ogłoszeń o pracę, chciałam sprawdzić jakie propozycje znajdzie bezrobotny w Powiatowym Urzędzie Pracy. O tym w kolejnych postach 🙂 obiecuję.

Ponieważ, do rejestracji potrzebne było mi zaświadczenie, o okresie pobierania zasiłku chorobowego, wstąpiłam do ZUS-u. Postanowiłam że, zapytam przy okazji dlaczego nie otrzymałam zasiłku, za okres wypisany w dwóch ostatnich zwolnieniach (tj.26 dni). Druki były wystawione w formie elektronicznego zwolnienia e-ZLA i wystraszyłam się że może system coś pochrzanił i nie dotarły.

Oba elektroniczne zwolnienia dotarły, ale nie wypełniła Pani wniosku o zasiłek chorobowy – powiedziała miła Pani w ZUS. No ja blondynka 🙂 mogłam sobie dalej czekać i sprawdzać konto, a pieniądze by nie wpłynęły.To nie istotne, że lekarz wysłał twoje zwolnienie drogą elektroniczną, że twój pracodawca otrzymał wgląd do niego i wie że nie przyjdziesz do pracy. Ty durny petencie i tak musisz zasuwać do ZUS-u żeby dostać marny zasiłek chorobowy 🙁

Krew w żyłach mi się zagotowała, ciśnienie skoczyło, bo przecież nikt mi o tym nie powiedział. W mediach cudowny wynalazek jakim ma być elektroniczne zwolnienie, przedstawiono jako coś co ma zdecydowanie ułatwić życie wszystkim zainteresowanym. I ułatwia, ale nie choremu ….. wykropkowałam słowo które ciśnie mi się na usta, gdy o tym pomyślę. Co za chory kraj!  

I pewnie dziś nie pisałabym o tym, gdyby nie odpowiedź Pani urzędniczki na moje retoryczne pytanie: Skąd miałam o tym wiedzieć, bo lekarz nie ma chyba obowiązku wiedzieć i informować o procedurach ZUS? Ludzie się o to pytają – usłyszałam. O co mam się pytać? Czy ja wyglądam na jasnowidza albo wróżkę? Skąd mam wiedzieć, co jeszcze oprócz elektronicznego zwolnienia potrzebuje ZUS, aby wypłacić zasiłek chorobowy? Petent nie musi tego wiedzieć, od tego jest urzędnik aby mu powiedział.

Wiem, pewnie ta Pani nie miała wielkiego wpływu na to, że tak istotne informacje, nie są przekazywane korzystającym z elektronicznych zwolnień. Zirytowałam się dodatkowo, wyobrażając sobie ile znowu będę musiała czekać na pieniądze. Gdy dostarczyłam swoje pierwsze zwolnienia, na pieniądze czekałam 1,5 m-ca. Bo tyle trwało naliczanie, przeliczanie i sprawdzanie wszystkiego. W dobie powszechnej komputeryzacji 🙂 Kpina! 

Zapytałam Panią, co miałabym zrobić gdybym była samotną osobą i zasiłek chorobowy byłby jedynym źródłem dochodu? Z co kupiłabym jedzenie, opłaciła czynsz i wykupiła leki? Nie umiała odpowiedzieć 🙁 Ciekawi mnie, czy jak bym zadała to pytanie komuś w Rządzie, może odpowiedzialnemu za ten resort Ministrowi, co by mi odpowiedział? Tak swoje konstytucyjne obowiązki wobec obywatela wypełnia Państwo 🙁 żenujące.

Ale koniec wywodów i do rzeczy 🙂 poniżej wyskrobię ci takie mini-kompendium wiedzy o zasiłku chorobowym i elektronicznym zwolnieniu 🙂 może ci się przyda.

Co każdy chorujący powinien wiedzieć.

  1. Aby nie powtarzać się masz tu link do pierwszego wpisu o zasiłku chorobowym tutaj Można się pochorować od tego chorowania 🙂 słowem rzecz o zasiłku chorobowym.
  2. Wysokość świadczenia chorobowego zależy od czasu choroby, wieku chorującego, jednostki chorobowej i rodzaju świadczenia:

< Wynagrodzenie chorobowe = 80 lub 100% podstawy wymiaru zasiłku,

< Zasiłek chorobowy = 70, 80 lub 100% podstawy wymiaru zasiłku.

< Świadczenie rehabilitacyjne = 90 i 75 lub 100% podstawy wymiaru zasiłku.

< Zasiłek macierzyński = 100 i 60 lub 80% podstawy wymiaru zasiłku.

< Zasiłek opiekuńczy = 80% podstawy wymiaru zasiłku.

  • Będąc na dłuższym zwolnieniu lekarskim spodziewaj się kontroli z ZUS. Nawet jeżeli masz zaznaczoną rubryczkę ,, może chodzić”. Kontrola ma na celu, sprawdzenie czy nie pracujesz podczas choroby w innej pacy 🙂 Jeżeli kontrolerzy ZUS nie zastana cię w domu, otrzymasz listownie taką informację. Wówczas musisz udać się do ZUS-u i złożyć pisemne wyjaśnienie gdzie byłeś 🙂 czyli w aptece.
  • Po wykorzystaniu 182 dni zasiłku chorobowego, możesz ponownie zachorować 🙂 bo jak to mówią choroba nie wybiera. Jeżeli będzie to inna jednostka chorobowa otrzymasz zasiłek chorobowy, jeżeli ta sama nie otrzymasz. Chyba że …. miedzy zwolnieniami lekarskimi upłynęło minimum 60 dni (w tym czasie muszą być za ciebie odprowadzane składki). Sytuacja ma się dokładne tak samo, w przypadku gdy po zasiłku chorobowym, następuje zasiłek rehabilitacyjny, a ty ponownie zachorujesz 🙂
  • Czasem mimo starannego leczenia przez 182 dni nie jesteś jeszcze zupełnie zdrowy. Wówczas lekarz nie może cię skierować do pracy, wystawiając zaświadczenie, że jesteś do niej zdolny. I co w tedy? Pamiętaj możesz skorzystać z zasiłku rehabilitacyjnego! O jego przyznaniu orzeka lekarz orzecznik ZUS na wniosek lekarza, który do tej pory cię leczył. Okres takiego zasiłku to 3 m-ce.
  • Do 30 czerwca 2018 r. lekarz może ci wypisać zwolnienie lekarskie w formie papierowej. W tedy masz 7 dni na jego dostarczenie do Pracodawcy lub ZUS-u.
  • Od 1 lipca 2018 r. lekarze będą wystawiali tylko elektroniczne zwolnienia e-ZLA. Trafią one do ZUS natychmiast, twój pracodawca też będzie mógł się z nimi zapoznać (bez numeru jednostki chorobowej) a ty możesz otrzymać od lekarza wydrukowane zaświadczenie.
  • NIE CIESZ SIĘ! I tak musisz iść do ZUS-u ! Wypełnić odpowiedni druk, który będzie podstawą do naliczenia ci zasiłku chorobowego. Jaki to wniosek? Oczywiście dla ułatwienia wszystkie druki możesz sobie pobrać tutaj 🙂
  • Wniosek ZAS-53 tutaj  wypełnia: osoba prowadząca działalność, osoba występująca o zasiłek po ustaniu zatrudnienia (ubezpieczenia)
  • Wniosek ZAS-12 tutaj wypełnia pracownik po 33 dniu, gdy dalej choruje. Wówczas to ZUS będzie mu wypłacał zasiłek chorobowy. Chyba że masz bardzo dobrego pracodawcę 🙂 i on zechce ci pomóc. Wypełnia on w tedy w twoim imieniu druk ZUS Z-3. tutaj 
  • Jak się okazuje, zamiast powyżej wymienionych druków, możesz w ZUS przedłożyć, wydrukowane przez lekarza zaświadczenie o wystawieniu elektronicznego zwolnienia.
  • Jeżeli posiadasz konto na platformie ZUS, czyli PUE ZUS to po zalogowaniu się, w odpowiedniej zakładce, jest do wypełnienia interesujący cię druk. Tak zapewniła mnie Pani w Inspektoracie. Nie wiem 🙂 jeszcze nie mam takiego konta. Ale po wydarzeniach minionego poniedziałku, na pewno go założę. Tym bardziej że, wchodząc na swój profil, masz informacje o wystawionym przez lekarza elektronicznym zwolnieniu
  • Są jeszcze dwie sytuacje w których to ty musisz dopilnować aby twoje zwolnienie trafiło do Pracodawcy lub ZUS. Jakie to sytuacje?  1. Gdy twój Pracodawca nie posiada konta na platformie ZUS. Powinien on poinformować cię, że musisz mu przynosić wszystkie zwolnienia. Taką informację, w systemie zobaczy również lekarz, wystawiający elektroniczne zwolnienie i wydrukuje ci odpowiedni dokument. 2. Gdy podczas wizyty domowej, lekarz nie może skorzystać, ze swojego mobilnego urządzenia, bo nie ma dostępu do internetu. W takiej sytuacji, wysłanie elektronicznego zwolnienia do ZUS i Pracodawcy nie jest możliwe. Ale bez obaw 🙂 lekarz powinien wiedzieć co w tedy zrobić 🙂 przecież ZUS go przeszkolił, no przynajmniej powinien.

 

No 🙂 to chyba wszystko co powinieneś wiedzieć człowieku który mnie czytasz 🙂 przynajmniej taką mam nadzieję. Bo przyznam ci się, że im więcej czytam o tym tym mniej wiem 🙂 Jedno jest pewne, że powinnam teraz się przejść, po tych wszystkich instytucjach i urzędnikach, których zasadniczo wyręczam w obowiązkach. 🙂 No przynajmniej tych informacyjnych i zebrać po 100 zł za fatygę 🙂 Była by mała rekompensata za poświęcony czas, a tak muszę się zadowolić faktem, że może komuś w czymś pomogłam 🙂

 

 

 

 

 

 

 

Rękojmia.

Olkusz 24-04-2018

Dzisiaj dalszy ciąg ,,walki o marynarkę” 🙂 a subtelniej to określając reklamacja wadliwego towaru z tytułu rękojmi. Zanim przejdę do sedna sprawy i opowiem ci co i jak zrobić, muszę wspomnieć o tym jak wyglądało składanie pisma reklamacyjnego w sklepie 🙂 Iście dantejskie sceny się tam rozgrywały 🙂 

Przyznam, nie sądziłam że rękojmia może wzbudzać takie emocje. Panie ekspedientki, miały najpierw problem z ustaleniem, która z nich powinna podejść do mnie i porozmawiać. Pani z którą rozmawiałam, na temat ewentualnych poprawek krawieckich zniknęła, ale ok może była zajęta.

Drugą panią dopadła chwilowa amnezja i nie bardzo wiedziała o  czym mówię, chociaż 2 dni wcześniej skrupulatnie zapisywała mój nr. telefonu w zeszycie. Panie miały poinformować ,,szefową” że chce reklamować marynarkę i do mnie oddzwonić z jej ewentualną propozycją. Oczywiście tego nie zrobiły, zapytane dlaczego stwierdziły że ,,szefowa” nic nie powiedziała.

Ja miałam jednak coś do powiedzenia i pani ekspedientka, otrzymała pismo reklamacyjne oraz jego kopię. Pamiętasz, już kiedyś pisałam, jeżeli nie wysyłasz jakiegoś pisma pocztą lub emailem zawsze miej kopię i na niej żądaj potwierdzenia przyjęcia. To jest dowód że adresat otrzymał twoje pismo.

Położyłam pismo reklamacyjne na ladę, no i… się zaczęło 🙂 🙂  

Że pisma przyjąć nie może, że nie jest to na ich druku reklamacyjnym, że ona nie wie, a co tak właściwie jest nie tak z tą marynarką, że zadzwoni do szefowej może odbierze i inne. Pani była bardzo wystraszona jak by chodziło o bombę a nie o rękojmię 🙂 Ubawiło mnie to setnie 🙂

A tak na marginesie… nie musisz wypełniać żadnego druku, który ma sprzedawca i nie polecam tego robić. Jeżeli jednak to robisz, uważnie przeczytaj wszystko, sprawdź czy nie ma tam czegoś co pomoże nie uznać reklamacji. Twoja reklamacja z tytułu rękojmi, może być napisana nawet odręcznie. Ważne jest aby w piśmie były zawarte wszystkie informacje. Wzór takiego pisma masz poniżej.

Zmierzając do końca tego thrillera 🙂 Marynarkę po raz kolejny przymierzyłam, pokazując o jaką wadę mi chodzi. Pani udało się dodzwonić do ,,szefowej”, która zgodziła się przyjąć pismo reklamacyjne w takiej postaci jaką dostarczyłam (absolutnie nie miałam zamiaru wypełniać żadnych druczków)

Było trochę przepychania o paragon, bo do pisma załączyłam jego kserokopię. Podobno oryginalnego paragonu wymaga przy reklamacji szwalnia 🙂 hahahaha co za bzdura. Ostatecznie, zostawiłam roztrzęsionej pani ekspedientce oryginalny paragon, żeby dziewczyna nie miała nieprzyjemności. Ja mam jego zdjęcie.

Na koniec rozmowy usłyszałam że reklamacja z tytułu rękojmi może zostać nie rozpatrzona. 🙂 I tutaj znów personel sklepu wykazał się totalnym brakiem wiedzy i znów musiałam pouczyć panią. Głośno i wyraźnie (tak żeby inne klientki sklepu słyszały) oznajmiłam, że oczekuję pisemnej odpowiedzi na moją reklamację w terminie który zapewne ,,szefowa” zna 🙂 I poprosiłam o przekazanie jej, że jestem bardzo (z akcentem na bardzo) zdeterminowana i że tej sprawy nie odpuszczę.

Nie wiem co zrobi pani ,,szefowa”, bo nie znam pani ale fakt że w sklepie odzieżowym dolicza się 30 gr za reklamówkę 😀 😀 😀 tak dobrze czytasz! Pani przy kasie pyta grzecznie, czy doliczyć 30 gr za reklamówkę hahahahhaha  No przepraszam cię, ale nie mogę się powstrzymać jak sobie to przypomnę. Ja płace rachunek ponad 200 zł a tu taka wiocha!!! Jak bym ziemniaki w jarzyniaku osiedlowym kupowała, a nie ubranie w sklepie przy głównej ulicy w Olkuszu. Wracając do głównej myśl… nie wiem co zrobi ,,szefowa” ale wiem co zrobię ja 🙂

A teraz konkrety w punktach co i jak jest z tą rękojmią.  

1. Rękojmia to forma reklamacji, w ramach której odpowiada zawsze i wyłącznie sprzedawca lub usługodawca. Do niego składasz pismo reklamacyjne. Możesz reklamować wadę fizyczną lub prawna towaru.

Wada fizyczna to niezgodność produktu z umową. Jest to brak odpowiednich właściwości przedmiotu (usługi) które przedstawiał sprzedający (usługodawca) lub reklama produktu (usługi). Nie nadaje się do celu w jakim był kupowany, a przed zakupem kupujący mówił o tym sprzedawcy np. zakup rękawic ochronnych w celu przenoszenia przedmiotów o wysokiej temperaturze, a kupione rękawice okazały się zwykłe a nie termoizolacyjne. Wadą będzie również gdy towar został wydany niekompletny.

Wada prawna występuje w przypadku gdy towar nie jest własnością sprzedającego i pochodzi np z kradzieży. Na towar nałożone są ograniczenia w rozporządzaniu nim lub korzystaniu z niego, nałożone przez odpowiedni organ prawny np. jest dowodem w sprawie karnej. Towar obciąża prawo osoby trzeciej  np. prawo do pierwokupu.

2. Na reklamację w formie rękojmi masz:

– 2 lata w przypadku towaru nowego,

 5 lat w przypadku nieruchomości,

– 1 rok w przypadku rzeczy używanej (o takim skróceniu okresu rękojmi sprzedawca musi poinformować kupującego)

Czas liczony jest od daty wydania towaru kupującemu.

 

3. Sprzedawca (usługodawca) musi rozpatrzyć każdą reklamację dotyczącą sprzedawanego przez niego towaru (usługi).W przypadku nieuznania reklamacji, żądaj odpowiedzi na piśmie. Sprzedawca (usługodawca) ma 14 dni na ustosunkowanie się do twojej reklamacji, po tym terminie staje się ona automatycznie uznana. Po tym czasie nie może on odmówić spełnienia twoich żądań.

 Art. 5615. Jeżeli kupujący będący konsumentem zażądał wymiany rzeczy lub usunięcia wady albo złożył oświadczenie o obniżeniu ceny, określając kwotę, o którą cena ma być obniżona, a sprzedawca nie ustosunkował się do tego żądania w terminie czternastu dni, uważa się, że żądanie to uznał za uzasadnione.

Sprzedaż jest umową cywilnoprawną i mają tu zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego.

 

4. Już to pisałam ale dla przypomnienia powtórzę. W ramach rękojmi możesz żądać: 

  • usunięcia wady towaru
  • wymianę towaru na nowy 
  • obniżenia ceny towaru (wskazując kwotę o którą powinna być dokonana obniżka) w niektórych przypadkach rozwiązania umowy i zwrotu pieniędzy za towar. Z takiego rozwiązania możesz skorzystać gdy jest to twoja druga lub kolejna reklamacja tego samego towaru, albo sprzedawca nie wywiązał się z ustaleń poprzedniej reklamacji (nie wymienił, lub nie naprawił towaru, albo nie obniżył ceny) 

 

5. Wszelkie koszty związane z rękojmią ponosi sprzedający (usługodawca) Może to być koszt transportu do miejsca odbioru, koszt demontażu i ponownego montażu. Nie daj się oszukać i obciążyć żadnymi kosztami związanymi z reklamacją.

 

6. Reklamacja może mieć dowolna formę, ale ja radzę ci zrób to w formie pisemnej. Wzór pisma masz tutaj Pismo reklamacyjne z tytułu rękojmi. I nie tylko dla tego że robi to wrażenie na sprzedającym 🙂 który nie  ma wówczas wątpliwości że znasz swoje prawa jako konsument. Będzie ono dowodem w sprawie, gdyby nieuczciwy sprzedawca nie chciał uznać reklamacji.

 

No właśnie, a co w sytuacji gdy mimo wszystko sprzedający nie uzna twojej reklamacji? Na szczęście rękojmia to takie „mądre narzędzie” prawne 🙂 które nie zamyka drogi konsumenta do roszczeń. Nawet gdy w pierwszym etapie nie zostaną one uznane, może on starać się o to w dalszych krokach procedury reklamacyjnej. 

🙂 słowem… wszystkie drogi prowadzą do ( haha nie Rzymu) lecz do Rzecznika Praw Konsumenta. Mam nadzieję że pani ,,szefowa” 🙂 okaże się osobą rozsądną i pragmatyczną. Nie zmusi mnie ona swoim zachowaniem do dalszych działań, bo wówczas zabiorę cie na wizytę u Rzecznika Praw Konsumenta.

Reklamacja.

Olkusz 19-04-2018

Ja to chyba jestem naznaczona 🙂 i jak magnez przyciągam problemy, których rozwiązanie wymaga znajomości prawa. Tym razem jako konsument, opowiem ci o prawie do reklamacji. Oczywiście w oparciu o własne, praktyczne doświadczenia.

Kupowałam ubranie na zbliżającą się imprezę rodzinną 🙂 w jednym z olkuskich sklepów. Niestety po powrocie do domu i ponownym przymierzeniu, marynarka w kolorze fuksji 🙂 okazała się źle uszyta. Fatalnie się układała, a właściwie nie układała i dopiero w świetle naturalnym okazało się, że jest poplamiona w widocznym miejscu.

Następnego dnia udałam się do sklepu, licząc że wymienię wadliwy towar. Niestety marynarki w tym rozmiarze i kolorze nie było, panie ekspedientki nie zaproponowały mi żadnego rozwiązania. Zasugerowałam, że we własnym zakresie poprawię źle uszytą marynarkę w zakładzie krawieckim, ale właścicielka sklepu musi obniżyć cenę ubrania na co usłyszałam:,, Jak znam szefową to ona się na to nie zgodzi!”

Czy zakupiony towar np. ubranie lub obuwie, nieposiadający karty gwarancyjnej podlega reklamacji?

Oczywiście że tak 🙂 i tutaj z wyjaśnieniem przychodzą przepisy Kodeksu Cywilnego, a dokładnie :

Art. 556. Sprzedawca jest odpowiedzialny względem kupującego, jeżeli rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną (rękojmia).

i dalej  Art.560 i 561 Kodeksu Cywilnego którego treść masz tutaj Akt prawny Kodeks Cywilny. Nie będę cytowała tu pełnej  treści owych przepisów, bo nie o to w tym poście chodzi. Faktem jest, że reklamacji podlegają również usługi. Jeżeli więc fryzjer źle wykona ci koloryzację włosów, szewc źle naprawi buty albo inny usługodawca źle wykona usługę masz prawo to zareklamować.

Co każdy konsument powinien wiedzieć o reklamacji?

  1. Wada fizyczna lub prawna jest podstawą do reklamacji każdego towaru konsumpcyjnego lub usługi. 
  2. Występują dwie formy reklamacji: Rękojmia (obowiązuje zawsze) oraz Gwarancja (obowiązuje gdy jest udzielona)
  3. To konsument decyduje jaką formę reklamacji wybiera! Sprzedawca nie może zmienić jego wyboru. 
  4. Sprzedawca zawsze musi przyjąć i rozpatrzyć reklamację.
  5. Nie może on wywieszać w miejscu sprzedaży, informacji wprowadzających w błąd kupującego, o treści : ”Reklamacji nie przyjmujemy” lub podobnej. To jest niezgodne z prawem! Nie daj się na to nabrać! Takie działania można zgłosić do PIH ( Państwowej Inspekcji Handlowej)
  6. Reklamacja zawsze musi mieć formę pisemną. 
  7. Okres na złożenie takiego pisma, biegnie od daty wydania towaru, a jego długość zależy od wybranej formy reklamacji.
  8.  Reklamować towar można bez oryginalnego paragonu!    Sprzedawca może chcieć dowodu że towar został u niego zakupiony, ale nie musi być to papierowy paragon. Dowodem może być: wyciąg z karty którą zapłaciłeś w sklepie, wszelka korespondencja między kupującym i sprzedającym, sprawozdanie w systemie sprzedażowym kopi paragonu (musisz podać dokładna datę i przybliżoną godzinę) lub zdjęcie dowodu zakupu wykonane np. telefonem.
  9. Kupujący określa w jaki sposób chce aby została załatwiona reklamacja, czyli jak sprzedający ma doprowadzić do zgodności towaru z umową. Możesz zażądać by towar został naprawiony lub wymieniony, albo obniżki jego ceny. Możesz również w niektórych przypadkach odstąpić od umowy kupna-sprzedaży.

W kolejnych postach opiszę ci dokładnie obie formy reklamacji, czyli Rękojmię i Gwarancję. Będziesz mógł w razie potrzeby wybrać tą właściwą. Ja już wybrałam 🙂 co zapewne nie zdziwi wszystkich, którzy mnie znają. Nie lubię takiego cwaniactwa i nieuczciwego podejścia do klienta, a dodatkowo mam ”rogatą duszę ” 🙂 Dlatego z wielką przyjemnością, sprawdzę jak w praktyce działają przepisy dotyczące reklamacji. 

 

 

 

 

Mini przewodnik – Darmowa pomoc prawna.

Olkusz 22-03-2018

A mówią że nie ma nic za darmo, a tu proszę jest  🙂 darmowa pomoc prawna. 5 sierpnia 2015 roku Sejm przyjął Ustawę o nieodpłatnej pomocy prawnej oraz edukacji (tutaj tekst Ustawy) Zobowiązuje ona Samorządy do zorganizowania na swoim terenie punktów, gdzie mieszkańcy mogą zgłosić się po darmową poradę prawną.

Nauczeni, że za darmo nie zawsze jest za darmo, niechętnie korzystamy z takich akcji lub doszukujemy się w nich tzw.”haczyka”. Powiem „haczyka” nie ma, ale są pewne ograniczenia. Faktem jest że System Darmowej Porady Prawnej działa od stycznia 2017 r.W ponad 1500 punktach darmowej pomocy prawnej udzielają adwokaci i radcy prawni.

Gdzie zgłosić się po darmową pomoc prawną?

Dla uproszczenia, zostawiam ci link do Mapy Punktów Pomocy, gdzie w prosty sposób odszukasz interesujące cię miejsce. W okienko wyszukiwarki wpisujesz dane: województwo, powiat, miejscowość. Na mapie poniżej, klikasz w pomarańczowy dymek z nazwą szukanej miejscowości i voilà (gotowe). Wyświetla się pełen adres z godzinami przyjęć.

A tutaj takie ułatwienie, czyli wyszukiwarka: Mapa Punktów 

W Olkuszu to Ośrodek Pomocy Społecznej al.1000-lecia 15 C  godziny otwarcia: pn., śr., pt., 8 -12 oraz wt., czw., 11-15  

Czy każdy może skorzystać z darmowej pomocy prawnej w tych punktach?

Niestety nie 🙁 a szkoda bo osób potrzebujących takiej pomocy, jest coraz więcej, a wujek Google nie zawsze pomoże. Ale do rzeczy, z darmowej pomocy prawnej mogą skorzystać: 

  1. osoby poniżej 26 lat i osoby powyżej 65 lat.
  2. posiadacze ważnej Dużej Karty Rodziny.
  3. kobiety w ciąży.
  4. kombatanci i weterani.
  5. osoby korzystające (w roku poprzedzającym poradę) ze świadczeń pomocy społecznej.
  6. osoby zagrożone lub poszkodowane w wyniku naturalnej klęski żywiołowej lub awarii technicznej.

W najbliższym czasie, będę miała okazję sprawdzić, jak działa taki punkt to ci opowiem 🙂

Z jakimi problemami można udać się po darmową pomoc prawną?

Nie we wszystkich sprawach otrzymasz pomoc, ale i tak jest ich dużo. Pomoc nie dotyczy spraw związanych z prawem celnym, dewizowym, handlowym i działalnością gospodarczą (z wyjątkiem rozpoczynania działalności).

W punkcie możesz dowiedzieć się, o stanie prawnym obowiązującym na dany dzień i dotyczącym twojej sprawy. Otrzymasz również informacje o swoich prawach i obowiązkach jako petenta, oraz jak można rozwiązać prawnie twój problem. 

Co jeszcze obejmuje darmowa pomoc prawna?

Darmowa pomoc prawna, obejmuje również sporządzanie różnych pism, za wyjątkiem pism procesowych i sądowo-administracyjnych. Prawnik powie ci jak napisać pismo o zwolnienie z kosztów sądowych czy ustanowienie pełnomocnika z urzędu.

Otrzymasz tutaj wsparcie, w sprawach z zakresu prawa pracy, cywilnego czy karnego. Dowiesz się również wszystkiego co dotyczy spraw administracyjnych, rodzinnych oraz ubezpieczeń społecznych.

Czy wiesz że, są jeszcze inne miejsca w których otrzymasz darmową pomoc prawną?

Takim działaniem, zajmuje się wiele organizacji pozarządowych, takich jak stowarzyszenia czy fundacje. Jest ich bardzo dużo, dlatego nie będę ich wymieniała i musisz je wyszukać sobie sam. Pamiętaj ! Darmową pomoc prawną, każdemu obywatelowi mają obowiązek udzielić również w zakresie:

1.Praw podstawowych (obywatelskich)

2.Przepisów prawa (cywilnego, karnego itd.) oraz sądownictwa i administracji:

3.Przepisów prawa konsumenckiego:

  • Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (konsument zbiorowy) https://www.uokik.gov.pl/
  • Powiatowy / Miejski Rzecznik Praw Konsumenta ( konsument indywidualny) skorzystaj z wyszukiwarki             tutaj Wyszukiwarka Instytucji
  • Federacja Konsumentów                                     http://www.federacja-konsumentow.org.pl/
  • Stowarzyszenie Konsumentów Polskich i Fundacja Konsumentów  Infolinia 801 440 220

W zakresie ubezpieczeń gospodarczych (np. komunikacyjne, na życie), w sprawach emerytalnych (np. fundusze emerytalne, programy emerytalne, IKE ) oraz związanych z bankami i rynkiem kapitałowym porad udzieli Rzecznik Finansowy https://rf.gov.pl/ 

I na koniec moja prośba 🙂 przeczytałeś to podziel się tymi informacjami z innymi. Opowiedz o tym, albo udostępnij link do bloga. Poznaj swoje prawa i korzystaj z tej wiedzy, a gdy masz jej za mało, nie wstydź się poprosić o pomoc. Pamiętaj to jest twoje prawo do informacji, a pracownicy tych instytucji mają obowiązek ci ich udzielić. 

Choroba zawodowa – ciąg dalszy nastąpi…. ale kiedy?

Olkusz 19-03-2018

I co dalej z tą chorobą zawodową? Ano nic 🙁 kazali mi uzbroić się w cierpliwość i czekać, to czekam. Oczywiście na wezwanie do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Krakowie, gdzie na podstawie całej zgromadzonej tam dokumentacji, lekarz orzecznik wyda orzeczenie. Do osób cierpliwych nie należę, więc się miotam po internecie i komentuję sprawy choroby zawodowej na różnych stronach 🙂 czyli jestem w swoim żywiole.

Otrzymuję również od czytających bloga, wiadomości z pytaniami o chorobę zawodową. Niestety, moje doświadczenie w tym temacie jest na razie małe i nie zawsze znam odpowiedź, ale to dla mnie nie problem 🙂 W myśl starego łacińskiego powiedzenia ,,Qui rogat, non errat” (Kto pyta nie błądzi) po prostu dzwonię i pytam u źródła. Tak też było dzisiaj, gdy chciałam odpowiedzieć na częste pytanie 🙂

Co zrobić gdy lekarz orzecznik wyda orzeczenie o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej?

Oczywiście się odwołać, w formie pisemnej w terminie 14 dni od otrzymania decyzji. Nie ma odpowiednich druków ,,Odwołania” do pobrania, trzeba takie pismo napisać samemu. Co w nim powinno być zawarte? Na pewno dane osobowe składającego podanie, dane adresata ( w tym przypadku twojego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy – WOMP ) i krótki tekst wskazujący na chęć wniesienia odwołania. Ale co ja ci tu będę pisała, 🙂 ot masz taki wzór tutaj Wzór odwołania. 

Wzór napisałam sama, więc nie jest to obowiązująca forma pisma. Możesz z niego skorzystać lub napisać to w formie np. wniosku o ponowne badanie celem rozpoznania choroby zawodowej. Ważne aby zawierał te podstawowe informacje. Takie pismo możesz złożyć osobiście w sekretariacie twojego WOMP, co będzie najlepszą formą. Pismo napisz w dwóch egzemplarzach i na jednym poproś, aby potwierdzono jego przyjęcie. Uwierz taka kopia może być niekiedy bardzo potrzebna. Inna droga to wysłanie odwołania pocztą, listem poleconym priorytetowym i tu dostaniesz potwierdzenie nadania (pamiętaj liczy się data stempla pocztowego) Ale nie czekaj do końca bo nigdy nic nie wiadomo 🙂 Niestety pisma nie można złożyć drogą mailową.

Pytanie tylko czy się odwoływać od decyzji czy się nie odwoływać?

I tutaj niestety nie poradzę ci co masz zrobić, ponieważ wiele zależy od uzasadnienia jakie powinna zawierać decyzja. Musisz pamiętać że lekarz orzecznik rozpoznaje chorobę zawodową lub jej brak w oparciu o posiadaną dokumentację. Pisałam już we wcześniejszych postach co jest wymagane do wydania takiego orzeczenia. Dla przypomnienia fragment właściwego aktu prawnego ( Rozporządzenie Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych)

,,§ 6. 1. Lekarz, o którym mowa w § 5 ust. 1, wydaje
orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo
o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane dalej
„orzeczeniem lekarskim”, na podstawie wyników
przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych,
dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika,
dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz
oceny narażenia zawodowego.”

Jeżeli jednak masz pewność że wykonywana przez ciebie praca wywołała dane schorzenie, to nie odpuszczaj. Złóż odwołanie !    I Tutaj mogę ci poradzić 🙂 Bardzo ważne jest przygotowanie się do takiego odwołania. Jeżeli możesz udaj się po poradę do prawnika. Wiem to kosztuje i nie wszystkich na to stać, dlatego i tutaj ci podpowiem 🙂 Jeżeli masz trudną sytuacje finansową, możesz skorzystać z darmowej porady i pomocy w np. napisaniu pisma. Taką pomoc znajdziesz w zorganizowanych przez samorządy, punktach pomocy prawnej działających w twoim powiecie. Więcej o tym znajdziesz w moim kolejnym poście 🙂

Dlaczego uważam że na tym etapie będzie potrzebna pomoc prawnika?

Wyznaję zasadę że do „wojny” trzeba się dobrze przygotować, jeżeli chce się ją wygrać. 🙂 Wybacz mi to militarne porównanie, ale odwołane się do jednostki orzeczniczej II stopnia to twoje być albo nie być. Istotne jest, aby było w piśmie uzasadnienie i to dobre, a dobre podaje podstawę prawną. Bo jak zawsze mówię 🙂 z przepisami prawa się nie dyskutuje. Zdarza się, że w postępowaniu odwoławczym jest uzupełniana dokumentacja. Tutaj prawnik może podpowiedzieć ci, co było by przydatne. Jaki dokument czy zaświadczenie, może wpłynąć na pozytywne zakończenie sprawy.

Orzeczenie lekarskie w sprawie choroby zawodowej, wydane przez lekarza jednostki orzeczniczej II stopnia jest ostateczne. Niestety nie przysługuje ci prawo do odwołania się od niego. Co oczywiście nie oznacza że to koniec walki o swoje 🙂  Możesz poczekać na decyzję administracyjną Inspektora Sanitarnego, który wyda ją na podstawie tego waśnie orzeczenia. Następnie za jego pośrednictwem, w terminie 30 dni od daty doręczenia, skarżyć ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego.

Sądy, wyroki, apelacje to już ,,wyższa szkoła jazdy” i mam nadzieję, że nie będziesz musiał przez to przechodzić. Dlatego warto dobrze się przygotować, do etapu odwoławczego w procedurze o uznanie choroby zawodowej.

Teraz pozostaje ci cierpliwie czekać na informację, do której placówki (są to Instytuty Medycyny) zostało wysłane twoje odwołanie i gdzie być może, będziesz musiał się zgłosić.         Mam nadzieję ze chociaż trochę ci pomogłam 🙂 Powodzenia!

 

 

 

 

 

 

Zmiany w ZFŚS, czyli fundusz socjalny po liftingu.

Olkusz 06-03-2018

Dziś temat bardzo mi bliski 🙂 opowiem ci trochę o Zakładowym Funduszu Świadczeń Socjalnych ( ZFŚS ) W ostatnim zakładzie pracy, byłam członkiem Komisji Socjalnej, dlatego tematyka Funduszu Socjalnego jest mi dobrze znana.

Dla niewtajemniczonych małe wprowadzenie czym jest ZFŚS?

Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych zwany potocznie Funduszem Socjalnym, to środki pieniężne które przeznacza Pracodawca na działalność socjalną tzw. wsparcie socjalne dla Pracowników. Nie wszędzie niestety taki Fundusz Socjalny działa. Obowiązek utworzenia go, mają pracodawcy jednostek budżetowych i samorządowych, oraz pozostali zatrudniający min. 50 pracowników (w przeliczeniu na pełne etaty).

Temat ten reguluje odpowiednia ustawa 🙂 i nie byłabym sobą, gdybym jej ci tu nie podlinkowała tutaj Ustawa o ZFŚS. Ustawowe regulacje to tylko baza, na której powstają zapisy o Funduszu Socjalnym w Regulaminie Zakładowym. 

Skąd są środki w Funduszu Socjalnym i na co mogą być przeznaczone?

Wyżej wymieniona ustawa podaje wysokość odpisu na Fundusz Socjalny, który wynosi 37,5% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w drugim półroczu 2012 r. Jest to kwota 3.161,77 zł, co daje faktycznego odpisu na jednego pracownika 1.185,66 zł

Źródło: http://www.wskazniki.gofin.pl/8,110,1,odpisy-na-zfss.html

Pieniądze są wpłacane na oddzielne konto bankowe, w dwóch transzach do 31 maja  i 30 września. Środkami administruje Pracodawca. Zdarza się w większych zakładach pracy, że przydziałem środków zajmuje się tzw. Komisja Socjalna. Ona również powinna działać w oparciu o odrębny Regulamin stworzony do tego celu. Finalnie ustalenia takiej Komisji i tak zatwierdza (lub nie) pracodawca.

Na co mogą być wydane pieniądze, z Funduszu Socjalnego określa powyższa ustawa. Niestety nie dokładnie i dlatego, mogą się wkraść tu nieprawidłowości.  Ogólne założenie jest takie, aby wysokość wypłacanych świadczeń, była zróżnicowana i dostosowana, do sytuacji materialnej pracownika. Nie ma możliwości, aby świadczenia były wypłacane wszystkim pracownikom, w tej samej wysokości. Dlatego często wymagane jest, przedstawienie zaświadczenia o wysokości swojego dochodu, lub dochodu na członka rodziny. To już musisz sprawdzić w swoim zakładzie pracy.

 Środki z ZFŚS mogą być przeznaczane na:

  • na dofinansowanie wypoczynku w ramach urlopu tzw. „wczasy pod gruszą”
  • dofinansowania do wypoczynku dzieci pracownika ( kolonie, zimowiska, wycieczki, obozy itp.)
  • finansowanie działalności kulturalno-oświatowej ( zakup biletów do teatru, kina, opery, koncerty czy organizowanie imprez kulturalnych w zakładzie pracy)
  • sponsorowanie całkowite lub częściowe działalności sportowo-rekreacyjnej ( karty Multispotr, karnety na basen, wynajem obiektów sportowych , organizowanie imprez sportowych dla pracowników i ich rodzin )
  • dofinansowania kosztów przedszkola, do którego chodzą dzieci pracowników, tworzenie zakładowych żłobków, klubów dla dzieci, przedszkoli.
  • pomoc finansowa w formie bonów towarowych lub kart przedpłaconych dla pracowników,
  • pomoc materialna w formie np. paczek dla dzieci lub dla pracowników z okazji świąt,
  • bezzwrotna pomoc pieniężna w formie zapomóg lub pożyczek, w związku ze złą sytuacja zdrowotną, materialną lub wypadkiem losowym,
  • zwrotna lub bezzwrotna pomoc na cele mieszkaniowe tj. remont, budowa, modernizacja (określona odpowiednią do tego celu umową)

 

Środki z Funduszu Socjalnego, nie można przeznaczać na zakup środków trwałych, finansowanie dodatkowego ubezpieczenia medycznego, wszelkich rodzajów szkoleń dla pracowników, nagród czy premii. Dyskusyjnym jest również, całkowite lub częściowe finansowanie imprez integracyjnych 🙂

Pracodawca jest zobowiązany, aby wybrane świadczenia ze środków Funduszu Socjalnego, były zgodne z odpowiednimi przepisami prawa 🙂 Muszą być one konsultowane ze związkami zawodowymi, a gdy ich nie ma to z wybranym pracownikiem lub pracownikami, reprezentującymi załogę. W przypadku łamania przepisów dotyczących ZFŚS, Państwowa Inspekcja Pracy może nałożyć karę grzywny na Pracodawcę 🙂

Warto wiedzieć, że pozostałe z Funduszu pieniądze, przechodzą na rok następny i powiększają jego pulę 🙂 Świadczenia z ZFŚS podlegają egzekucji komorniczej (w pełnej wysokości). Z Funduszu Socjalnego może skorzystać nawet nowo przyjęty pracownik, nie obowiązuje tu żaden staż pracy 🙂

Kto może korzystać z Funduszu Socjalnego?

Z Funduszu może korzystać każdy pracownik, bez względu czy pracuje w pełnym czy niepełnym wymiarze czasu pracy. Nie ma znaczenia, czy jest w okresie próbnym, czy ma umowę na czas określony lub na stały. Musi to być umowa o pracę zgodna z art. 2 k.p., czyli nie może być to umowa o dzieło, umowa zlecenia czy inna umowa cywilno-prawna. 

Funduszu Socjalnego, może również skorzystać pracownik pozostający w okresie wypowiedzenia czy przebywający na urlopie wychowawczym. Dotyczy to również emerytów i rencistów nie pracujących lub pracujących u tego samego pracodawcy.

Co zmieniło się w ZFŚS w 2018 r.?

Zmieniło się dużo i fajnie 🙂 ale od początku…

Jak wiesz od każdego dochodu trzeba zapłacić podatek. Tak jest również w przypadku świadczeń z Funduszu Socjalnego. Podatek jest płacony od świadczeń rzeczowych (np. biletów do teatru, kart Multisport, czy paczek żywnościowych) oraz od świadczeń pieniężnych (dopłata do tzw.,,wczasów pod gruszą” czy wypoczynku twojego dziecka). Została jednak ustalona kwota od której nie pobierano podatku. Jest to tak zwany limit łączny. W roku 2017 = 380 zł a w roku 2018 = 1000 zł 🙂 Super! 🙂 To zdecydowany zastrzyk pieniędzy dla budżetu domowego. Talony i bony nadal pozostają opodatkowane.

Drugą bardzo istotną zmianą w Funduszu Socjalnym, jest zwolnienie z opodatkowania wszystkich zapomóg losowych, bez względu na ich wysokość. Do tej pory nie opodatkowana mogła być tylko kwota 2280 zł. Takie możliwości dała, znowelizowana Ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych.

Jeżeli więc miałeś indywidualne zdarzenie losowe, byłeś ofiarą klęski żywiołowej, długotrwale chorowałeś ty lub ktoś z członków bliskiej rodziny, w przypadku śmierci takiej osoby…. możesz otrzymać zapomogę losową. Nie wiem, jak wygląda sposób wnioskowania, o to świadczenie w twoim zakładzie pracy. Będzie to, na pewno forma jakiegoś wniosku, ale o to zapytaj przedstawiciela załogi, lub związków zawodowych.

Nie wstydź się poprosić o pomoc! A może koś z twoich znajomych potrzebuje pomocy? Jeżeli tak jest pokaż mu ten post lub powiedz o tym. Może pomóż napisać wniosek?  Fundusz socjalny jest właśnie stworzony do tego celu, aby pomagać pracownikowi, gdy znajdzie się w trudnej sytuacji.